• Wpisów:9
  • Średnio co: 127 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:35
  • Licznik odwiedzin:1 443 / 1273 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kurwa. Zwariowałam.
Jak nie jadłam słodyczy, dieta, ćwiczenia przez pół zimy tak teraz potrafie wpierdolić codziennie czekolade... jak mam napad to jem wszystko co leci, ale wiadomo ze wszystkim się ukrywam. Próbuje się pozbierać, ale ciągle mi nie wychodzi.

Stresuje się szkołą, chociaż średnia chyba 5,0, prawka nie moge zdać w poniedziałek mam 6 podejście do praktycznego, ale znając mnie pewnie coś spierdole. Brak mi sił. W dodatku pan P., nie spotykamy się chyba już. Jemu chyba chodzi tylko o seks. Jest moim przyjacielem czasami wydaje mi się, że mu na mnie zależy, ale może mi się to tylko wydaje, bo chciałabym żeby tak było. Może to przeze mnie, bo cały czas mówie o tym, że za rok uciekam stąd na studia jak najdalej. Może dlatego nie chce się ze mną wiązać. To pewnie we mnie tkwi jakiś problem.

Nie jadłam dzisiaj pół dnia, a teraz wszystko zdrowo, nisko kalorycznie, tak jak powinno być. Mój organizm wariuje, kręciło mi się w głowie.


Długi weekend był koszmarem, moi rodzice często piją, w sumie chleją na umór. Boli mnie to, nie mieszkam z nimi między innymi dlatego, znalazłam droge ucieczki więc uciekłam do babci. Ale przez to stałam się strasznie samotna i zamknęłam się w sobie. I ciężko mi w chuj.
  • awatar chudejestpieknexxx: Moj ojciec tez jest alkoholikiem, wiec wiem o czym mowisz. Tylko nie wymiotuj po tych napadach, staraj sie jakos nad soba panowac, poszukaj swoich sposobow na radzenie sobie z apetytem. Co do P.... Moze po prostu powinnas pare rzeczy przemyslec i porozmawiac z nim? Srednia masz super, gratuluje.
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: jak zaczęłam jeść słodycze to z dnia na dzień więcej i więcej to taki nałóg. możliwe właśnie ,że nie chce się angażować bo mówisz ze wyjeżdżasz. Mam koleżankę ktora ma taki sam problem z rodzicami też uciekła do innego miasta.. Wiem ,że jest ciężko lae może oni potrzebują twojej pomocy ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
źleźleźleźleźle.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
jestem beznadziejna, wczoraj przeszłam samą siebie. od dziś muszę wziąć się w garść... muszę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
psuje wszystko co dotkne. pan P. milczy, chyba mi na nim zalezy, im dluzej nie gadamy tym bardziej sie o tym przekonuje... przyjaciolka ciagle mnie wystawia. siedze w domu ze slodyczami I jem co sie da. nie radze sobie. weekendy sa najgorsze. mam problemy ostatnio z koncentracja, zawalam matme, ktora normalnie ogarniam. macie czasem tak, ze nie wiecie gdzie jestescie I ciezko wam sie ogarnia? nie wiem co sie ze mna dzieje, od dawna tak mam
  • awatar S i L e N c E: Ja od dłuższego czasu mam tak na codzień. To tak, jakby mój mózg nie pracował, nie potrafił myśleć, ani przetwarzać informacji. W efekcie mam 6 zagrożeń. Walcz ! Musisz !
  • awatar Dążę do perfekcji....: Mózg spowalnia, ktoś pyta cię gdzie jest prawo, a ty pokazujesz lewo, taa czasami też łapię się na tym że nie mogę się skoncentrować :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
wpierdalam slodycze ((((
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Troche lepiej mi niż wczoraj. Pół dnia nic nie jadłam, a potem zdrowo, bez żadnych wyrzutów. W szkole ok, nigdy nie miałam problemów ze szkołą, a więc nic nowego. Dziś:
* bułka z szynką z indyka i warzywami
* warzywa na patelnie z tuńczykiem
a i z dwie kromki pieczywa chrupkiego.
I koniec, finito. Poćwicze z Ewką Killera i tam jakieś inne. Trzeba się zmotywować.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Rozmowy z panem P. mnie rozbrajają. Ja tego po prostu potrzebuje. On jest ode mnie starszy o 10 lat, ale dogaduje się z nim jak z nikim innym. Tylko, że ja tak naprawdę nie wiem co do niego czuje. Dobrze mi z nim, jak się spotykamy, oglądamy film, rozmawiamy, pijemy herbate, uprawiamy sex. Ale gubie się w tym, on nie chce się wiązać, przez co ja czuje się troche odrzucona. On po prostu nie chce mieć dziewczyny, a ja popadam w paranoje i szukam problemu w sobie. Nie mieszkam z rodzicami, aktualnie to z babcią, która na razie jest zagranicą. Czuje się strasznie samotna. I mam obsesje na punkcie jedzenia. Chyba tak odreagowuje wszystko. Ludzie mnie denerwują, oddaliłam się od wszystkich. Kiedyś kochałam pana M., który ma dziewczyne od 2 lat. Ona jest strasznie o mnie zazdrosna, a tak naprawdę ja nigdy nie byłam z panem M., tylko się spotykaliśmy. Był na moich urodzinach, ale ostatecznie usunął mnie ze znajomych na facebooku. Nie rozumiem tego, bardzo mi na nim zależało. I to boli mnie niezmiernie.Od jutra dieta totalna, do wakacji coraz mnie czasu. Musze o siebie powalczyć, znaleźć na to siłe. Nie można się poddawać mimo, że zawsze piach w oczy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć, miałam już kilka lat temu konto na pingerze. A dziś postanowiłam wrócić. Ostatnio nie umiem porozumieć się z nikim. Mieszkam na razie sama, popadam w paranoje. Do niedawna tkwiłam w relacji "friends with benefits", ale postanowiłam to skończyć. I wcale nie jest mi lepiej, chyba zależy mi za bardzo na panu P. Byliśmy przyjaciółmi, rozmawialiśmy o wszystkim, a ostatnio bardzo ciężko mi z nim rozmawiać. Właściwie ja już nie wiem, może to we mnie tkwi jakiś ogromny problem. Odsuwam od siebie ludzi, a sama wcale nie czuje się dobrze. A pan P.? Gdzie jest kiedy go potrzebuje... W dodatku gdy się denerwuje jem, jem, jem. Szczególnie w weekendy, w tygodniu staram się trzymać diete i dużo ćwicze. Ale w weekendy sobie nie radze totalnie. Wszystko mnie przerasta.
  • awatar sadel: Tez jem, jem, jem. Zajadam chyba wszystko... Ale brniemy do celu :-)
  • awatar LaaToya: powodzenia kochana :) wszystkie mamy ten sam cel razem damy radę
  • awatar Upadła_Ana: 159 malutka jestem bardzo ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nigdy nie było aż tak źle, jak w tym momencie. Brak mi sił...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›